Callahan? Jest tam? – Sarah Ashley? – Za późno. Wpuśćcie mnie tam. Ja się tym zajmę. Zabierzcie stamtąd ludzi. – Zejdź mi z drogi – Dawaj. Uderz mnie. – To ci jej nie wróci. – Ona tam jest? Sarah. Tylko trupy lub konający mogą iść dalej. Masz jej nazwisko? Sarah Ashley. Co powiedziałeś? Na razie jeszcze pada. Teraz to co innego. Mamy Nullah. Przyszedłeś. Zasługuje, by napić się jak każdy facet. Cholerna racja. Kurde bele. Nie wpuszczamy tu smoluchów. Chyba tego nie powiedziałeś? Tak już jest. Ale to nie znaczy, że tak powinno być. Daj mu się napić, do cholery. Wchodź, bracie. Teraz to i tak bez znaczenia. Wszystko zostało zniszczone. Ewakuuję się na południe jak reszta. Tylko jedna szklanka? Daj jeszcze jedną. Zostawię ten bar szabrownikom i Japońcom. Więc czemu nie smoluchom? Widziałem ją rano. Zanim poszła do pracy. Była bardzo szczęśliwa. Miała odebrać tego. chłopca i jechać na południe. A co z innymi dziećmi z misji? Mieszańce? Zostawili ich tam. – Zostawili go tam. – Bóg się nimi zaopiekował. Zostawili go. Ludzie mówią, że najpierw zaatakowano wyspę. Że nikt nie mógł przeżyć. Ludzie mówią różne rzeczy. Zaszła jakaś pomyłka. To Cath Fletcher. Dobry Boże, to Cath. Tak mi przykro. – Muszę dostać się do Nullah. – Japońce zaatakowali najpierw misję. – Nie wierzę ci. – Spójrz na mnie. Nikt się tam nie dostanie.