Nie przyjmuję sprzeciwu. Ruszać się. Dziękuję, że pan przybył, panie Fletcher. Mam przykry obowiązek powiadomić pana, że pańska żona, Catherine. Nie żyje? Zabawny jest ten świat. Hojny aż do przesady. Lady Ashley nalegała, żeby żona zamieniła się z nią zmianami. Chciała zobaczyć się z jakimś mieszańcem. Teraz moja żona jest martwa. Straciłem wszystko. Musimy ruszać na południe. Dalej, chłopcy. Mogą tu nadlecieć w każdej chwili. Pakować się na ciężarówki i zabepieczyć te kartony. Sarah, musimy już jechać. Moja magia nie działała. Wszędzie pełno dymu. Ale wtedy przemówił do mnie mój dziadek. Jedziemy. Bez żartów. Słyszysz to? Słyszysz tę muzykę? – Sarah, proszę. – Nic nie słyszysz? To dziecięcy śpiew. Sarah. – Co się dzieje? – Dajmy jej jeszcze chwilę. Pani Szef. – Nullah. – Pani Szef. Mogę wymawiać pani imię. Przywoływałem panią śpiewem, tak jak pierwszej nocy. Japońce prawie nas mieli. Musieliśmy płynąć, a nie wszyscy umieli. Ale Poganiacz wziął ich na plecy jak żółw. Coś ty powiedział? Poganiacz. Ty żyjesz. Sarah, co się dzieje? Nie możemy dłużej czekać. Boże, to dzieci z misji.