Lady Ashley. – To moje dziecko. – Rozumiem panią. Ale nie robi pani nic istotnego i musi się ewakuować. Proszę nie pozwolić im mnie zabrać. Kościół ma plany wobec nich.sad Zostawić te dzieci tutaj, a nasze wywieźć w bezpieczne miejsce? Opanuj się, Catherine. – Nie macie serca. – Bądź dzielnym chłopcem. Neil, zrób coś z tym. Pomóż lady Ashley. Chyba mogę coś zaradzić. Zaprowadź Panie do ich kabin, a ja coś wymyślę. Znajdę cię, choćby nie wiem co. Będziemy razem, obiecuję. – Wierzę pani. – Chodź już. Pani Szef. – Przywołam panią śpiewem. – Bądź dzielny. Nullah. Wszystko będzie dobrze. Odnajdę cię. Obiecuję. Przywołam panią śpiewem. A ja cię usłyszę, kochanie. Na misji mają maszt radiowy. Dokładnie tam, gdzie zmierzają Japończycy. To pierwsze miejsce, gdzie uderzą. Jest pan potworem. Pierwotna umowa tylko czeka na podpis. Wynajmie pani pokój u Ivana, a ja dam pani pracę w sztabie. Jeszcze się odezwę. Zgodzi się pani, lady Ashley. Przecież dumą nic pani nie wskóra. Dumą nic pani nie wskóra. Misja na wyspie do sztabu. Misja na wyspie do sztabu. Widoczność dobra. Niebo czyste. Bez odbioru. Byłem zamknięty w zamknięciu na misji przez dwa miesiące. Pani Szef obiecała, że po mnie przyjdzie. Więc grałem magiczną pieśń. A Poganiacz pojechał bardzo daleko. Na wielki spęd dla wojska. Nie było go tak długo i był tak daleko, że pewnie mnie nie słyszał. Przestań. Nie gwizdać? Nie tę melodię. Tę też nie. Żadnej muzyki? – Bardzo cierpisz przez Panią Szef. – Przymknij się. – Rozumiem, czemu cię wykopała. – Wiesz, czemu to zrobiła? Bo puściłem Nullah na wyprawę. Poszedł na wyprawę? Próbowałem jej to wytłumaczyć. – Widziałeś go? – Nie. – Więc go nie ma? – Przecież mówię, że poszedł.